Pole dance, czyli odczarujmy rurkę!

Katarzyna Bigos
29.01.2012 10:20
A A A Drukuj
Tancerze Pole Dance już od dłuższego czasu walczą z wizerunkiem rurki, jako atrybutem striptizerek z nocnych klubów. Być może rodzi nam się nowa dyscyplina olimpijska, ale większość osób w Polsce wcale nie kojarzy jej z ciężką i ekstremalnie trudną akrobatyką sportową. Czy możemy to wreszcie zmienić? Tego nie wiem, ale jednego jestem pewna - trzeba próbować! Tancerki Pole Dance - i te uczące się i te trenujące innych, opowiadają czym dla nich jest taniec na rurze!
Odczarować Rurkę

Kilka słów od autora:

Kiedy parę dni temu usłyszałam od przyjaciela, że dziennikarz nie powinien się afiszować z tym, że trenuje taniec na rurze, bo nie wypada, bo traci wiarygodność, bo "co ludzie pomyślą"... Wtedy wiedziałam już, że trzeba o tym napisać, a temat poruszyć z nieco innej strony. To nie miała być wycieczka osobista, jestem jednak głęboko przekonana, że osób które nie rozumieją czym jest Pole Dance jest więcej bo, gdy prawnik, lekarz, specjalista od marketingu lub budowlaniec gra w tenisa, uprawia regularnie jogging, interesuje się sztukami walki lub tańczy (bezpiecznie... powiedzmy sobie salsę) - to jest postrzegany jako osoba jeszcze bardziej atrakcyjna i przede wszystkim interesująca, bo poza pracą ma swoje własne hobby, jest aktywna i dba o swoje ciało. W momencie, gdy sportowym narzędziem użytkowym staje się rura, sytuacja dramatycznie się zmienia. Jeśli ktoś o Pole Dance nie słyszał lub nie miał z tą dyscypliną nic wspólnego, słysząc słowo rurka popada w lekką konsternację (tak właśnie było z właścicielką wynajmowanego przeze mnie mieszkania. Nieźle musiałam się nagadać, żeby wytłumaczyć, że ja nie z "tych"), a potem pojawia się uśmiech zmieszania, bo w głowie już widzi tancerkę zrzucającą z siebie ubranie. Wybaczcie, że piszę w tak osobistym tonie, ale tak właśnie postanowiłam podejść do tematu w tym przypadku.

Z jednej strony zupełnie zrozumiałe jest to, że Pole Dance w Polsce dopiero raczkuje, ale - biorąc pod uwagę stosunkowo niedługi czas jego funkcjonowania - znalazł zadziwiająco dużo zwolenników. Mamy też kilka osób, których nazwiska znane są w coraz szerszych kręgach na całym świecie. Innymi słowy: mamy z czego być dumni!

Tyle na wstępie, artykuł nie jest przecież o mnie. Aby w sposób bardziej przejrzysty i dobitny wyjaśnić, czym naprawdę jest Pole Dance, poprosiłam o pomoc tancerki, kursantki i prawdziwe miłośniczki tej jakże trudnej akrobatyki sportowej. Nikt lepiej niż one nie wytłumaczy, o co w tym wszystkim chodzi! I choć każda z nich w inny sposób postrzega taniec na rurze, wspólnym mianownikiem jest ogromna pasja i jednogłośna opinia, że Pole dance to nie Lap Dance!

Katarzyna Bigos

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (30)

  • asmok6

    Oceniono 4 razy 2

    Możecie to sobie nazywać sportem, a ja i tak będę patrzył jak głodny na mięso :P

  • joymachine

    Oceniono 3 razy 1

    Ogląda się przyjemniej niż siatkówkę... :)

  • nieeuklidesowy

    Oceniono 5 razy -1

    <tu umieść dowolnie wybrany przez siebie facepalm.jpg>

  • mineteman

    Oceniono 1 raz 1

    Ten taniec/ sport powinien byc naszym narodowym, w koncu to pole dancing.

  • q.piatkow

    Oceniono 13 razy 7

    Zasadniczo, pomijając narosłe skojarzenia, czym to się różni od zwykłej gimnastyki sportowej? Gimnastyczki też porównujecie do tirówek, prymitywy!?

  • Gość: ziom

    Oceniono 8 razy -6

    znalem taka jedna panią 'dziennikarz' która tańczył na rurze ;) osobowościowo kojarzy się jednak z tym gdzie się tańczy przy rurze ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najczęściej wyszukiwane

    Sprawdź ilość kalorii

    Znajomość kalorii produktów spożywczych pozwala lepiej zaplanować dietę

    ŚWIĘTO CYKLICZNE

        Analiza treningowa

        Sprawdź, co może dać Ci plan treningowy?

        mężczyzna kobieta

        kg

        cm