Gazeta.pl > fitness >  zdrowie

Skąd się bierze ochota na słodycze (wszystko o cukrze, cz.2)

EJC
11.05.2011
A A A Drukuj
Ochota na słodycze

Ochota na słodycze (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Opanowanie ochoty na słodycze jest ściśle związane z kontrolą poziomu cukru we krwi. Poziom cukru we krwi jest z kolei ściśle związany z ilością insuliny. Jeśli zatem twój tryb życia pozwoli na zachowanie zrównoważonego poziomu insuliny oraz cukru we krwi, twoje problemy z ochotą na słodycze znikną.

Trzustka to mała fabryka hormonów. Produkuje „hormon magazynowania " - insulinę oraz „hormon uwalniania" - glukagon. Zdrowy tryb życia zapewnia równowagę między poziomem i działaniem obu hormonów.

Insulina mobilizuje organizm do magazynowania składników na które rozłożony zostaje pokarm, a glukagon stymuluje organizm do sięgania po zmagazynowaną energię.

Bardzo często kłopoty z pozbyciem się nadwagi wynikają z wyłączenia z pracy glukagonu na skutek podwyższonego poziomu insuliny we krwi. Każdy kto zamierza schudnąć musi zrozumieć mechanizm jaki sprawia, że organizm spala tłuszcz. Tłuszcz nie znika i nie zostaje od razu "i na miejscu" spalony. Najpierw musi on zostać uwolniony do krwi - tkanka tłuszczowa musi uwolnić zmagazynowane w niej kwasy tłuszczowe. Jeśli do tego nie dojdzie, nie może być mowy o spalaniu tłuszczu. Gdy kwasy tłuszczowe przedostaną się z tkanki tłuszczowej do krwi, wtedy mogą zostać skierowane do centrów energetycznych komórek mięśniowych (mitochondriów), gdzie mogą zostać wykorzystane jako źródło energii do pracy mięśni.

Za uwalnianie kwasów tłuszczowych do krwi odpowiedzialny jest glukagon. Jeśli twój organizm nie produkuje wystarczającej ilości glukagonu, nie możesz redukować tkanki tłuszczowej, bo nie są z niej uwalniane kwasy tłuszczowe.

Gdy twoja dieta często i gwałtownie podnosi poziom cukru we krwi, trzustka produkuje duże ilości insuliny, a drastycznie zmniejsza produkcję glukagonu. A gdy produkcja glukagonu spada, maleją też zdolności organizmu do spalania tłuszczu.

Gwałtowne wahania poziomu cukru we krwi (wysoki poziomu cukru we krwi to hiperglikemia,  zbyt niski poziomu cukru we krwi to hipoglikemia) są źródłem napadów ochoty na słodycze,  przyczyną uodparniania się organizmu na insulinę (odporność insulinowa - więcej na ten temat w trzeciej części naszego cyklu) i powodem problemów z pozbyciem się nadwagi, czy otyłości.

Jeżeli uda ci się zapobiec gwałtownym wahaniom poziomu cukru we krwi, stworzysz prawidłowe warunki do pracy trzustki, która będzie produkowała i insulinę i glukagon. Prawidłowe proporcje jednego hormonu do drugiego zapewnią ci stałe dostawy energii i umożliwią spalanie tłuszczu.

W odczuwaniu ochoty na słodycze dużą rolę odgrywa jeszcze jeden "zawodnik" - neurotransmiter serotonina. To dzięki niej doznajemy uczucia zadowolenia i sytości po posiłku. Niewielkie wahania w poziomie tego neurotransmitera oznaczają umiarkowany apetyt i umiarkowane uczucie sytości. Ale zamiana umiarkowanego apetytu w monstrualny jest bardzo prosta. Wystarczy bardzo i gwałtownie podnieść sobie poziom cukru we krwi - zjeść batonik, napić się słodkiego, gazowanego napoju. Wysoki poziom cukru we krwi oznacza wysoki poziom serotoniny czyli intensywne uczucie zadowolenia i sytości. Ale wysoki poziom cukru we krwi u osób zdrowych szybko zostaje obniżony, a zbyt niski poziom cukru we krwi oznacza niski poziom serotoniny, co z kolei pogarsza samopoczucie i pobudza apetyt. Im większe wahania poziomu serotoniny tym intensywniejsze uczucie zadowolenia i tym większy apetyt.

Szczególnie groźnym „rozrabiaką, który ogłupia organizm, zaburzając poziom serotoniny jest wysokocukrowy syrop kukurydziany (zwany też kukurydzianym syropem wysokofruktozowym). Gdy zjesz produkt zawierający ten składnik, czujesz słodki smak i masz poczucie, że zaraz się nasycisz, ale tak się nie dzieje - nie podwyższa się poziom serotoniny, apetyt nie zostaje zaspokojony. A huśtawka „jem słodkie - czuję się świetnie, czuję się kiepsko - mam ochotę na słodycze" zaczyna bujać się z jeszcze większą amplitudą.

Dołącz do nas na Facebooku

Komentarze (3)
Zaloguj się
  • Gość: JJ

    Oceniono 2 razy 2

    ciekawy artykuł, brak jednak wskazówek, co zrobić aby uwolnić się od nałogu jedzenia cukru. tak, właśnie nałogu. jestem niestety uzależniona od słodkiego, i mimo, że wiem jak mi to szkodzi, wciąż ulegam pokusie :( brak silnej woli no i zapewne ogólnie rozregulowany organizm (hormony, minerały czy co tam jeszcze...). w gazeta café jeszcze nie byłam, i mam nadzieję, że nie dodajecie tam do kawy słodyczy. dla niektórych to miły gratis, a dla innych minus dla kawiarni za podanie czegoś, czego człowiek stara się unikać!

  • bialypieprz

    Oceniono 1 raz -1

    Generalnie pewnie najlepiej jest się trzymać diety, ale nie każdy ma takie możliwości i silną wolę – ja np. ani jednego ani drugiego nie mam ;). Szukałam innych sposobów żeby pozbyć się ochoty na słodkie – morwa, chrom. I w końcu trafiłam na reklamę w tv asuminu. Oczywiście myślałam, że po zjedzeniu jednej magicznej tabletki od razu odechce mi się słodkiego, ale tak nie było. Dobrze, że poczekałam do końca opakowania (brałyśmy razem z moją przyjaciółką, żeby sprawdzić czy na nas podziała) i w sumie nawet nie zauważyłam momentu, w którym ten apetyt na słodkie spadł. To było z miesiąc temu i choć zdarza mi się podjeść coś słodkiego, to nie mam takich „napadów” na słodkie, ani przymusu, żeby wsunąć batonik czy czekoladę.

  • Gość: dsfsdf

    Oceniono 1 raz -1

    Ciekawe, już wiem z czego wynikał mój dzisiejszy napad na słodycze, oczywiście oprócz niskiego poziomu magnezu ; )

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX