Pączek kalorie - ile kalorii pochłaniamy w pączkach i faworkach?

Magdalena Gawryluk/Anna Szczypczyńska
04.02.2016 12:00
Pączki z wiśniami

Pączki z wiśniami (Fot. Shutterstock.com)

Pączek - kalorie, cukier, tłuszcz... Jednak jeden pączek to żadne przestępstwo! Na szczęście! Bo w taki dzień jak Tłusty Czwartek ciężko odmówić sobie słodkości...

rusz się

Pączki - jeść czy nie?

Pierwsze pączki wcale nie były słodkie. Wypiekano je z ciasta chlebowego, nadziewane były słoniną i smażone na smalcu. W XVI wieku w Polsce zaczęto jeść pączki na słodko, choć też nie w takiej wersji, jaką znamy dziś - w środku ukrywano orzech lub migdał, a kto trafił na niego przy jedzeniu, ten mógł się cieszyć dostatkiem i powodzeniem.

Do dziś utrzymuje się przesąd, że gdy w Tłusty Czwartek nie zjemy ani jednego pączka, nie będzie nam się wiodło przez cały rok. Stąd też i znane powiedzenie „jak pączek w maśle”, które oznacza dostatek i bogactwo. Czemu w maśle? Kiedyś pączki i masło były towarem luksusowym. Mając więc taką wiedzę, jak tu nie skusić się choćby na jednego pączka w Tłusty Czwartek? Statystyki mówią, że w tym dniu Polacy zjadają ich około 100 milionów!

Jedząc pączki musimy mieć jednak świadomość ile dostarczają nam kalorii. Wszystko zależy od tego, czym są nadziane, czy polane są lukrem, czy posypane cukrem pudrem, a może w ogóle niczym. Tradycyjny pączek z lukrem i nadzieniem różanym ważący około 80 g ma ponad 300 kalorii. To prawie tyle samo, co kilogram jabłek. Oprócz tego ma około 6 g białka, 50 g cukru i 13 g tłuszczu. Jeśli już chcemy zjeść mniej kalorycznego pączka, wybierzmy takiego bez lukru, lekko posypanego cukrem pudrem (lub wcale) i bez nadzienia ale czy o to chodzi w Tłustym Czwartku?

Zobacz też: masło czy margaryna - co lepiej wybrać?

Kiedy najlepiej zjeść pączka?

Dobrze zrobili Ci, którzy już tylko zacierali ręce na myśl o Tłustym Czwartku. Jeśli zjedliście pączka już na śniadanie, to wbrew pozorom wcale nie był taki zły pomysł.

- Pączek z samego rana to z jednej strony dobry pomysł, bo mamy cały dzień na to, by zużyć sporą dawkę cukru, jaką sobie zafundowaliśmy - mówi Michał Ficoń, trener osobisty z Fitness Klubu Platinum. - Ale lepszym rozwiązaniem byłoby zjedzenie normalnego, pełnowartościowego posiłku, który da nam energię na cały dzień, ponieważ taka spora dawka cukru z samego rana, automatycznie wspomoże produkcję insuliny, a to może sprawić, że już z samego rana zrobimy się ospali - wyjaśnia.

- Możemy to zrobić przed treningiem, a tak naprawdę najlepiej zjeść takiego pączka podczas wykonywania ćwiczeń. Podziała wtedy na nas jak typowe "carbo": da nam energię, którą od razu będziemy zużywać. Dzięki takiemu rozwiązaniu mamy najmniejszą szansę na to, że się odłoży w postaci tkanki tłuszczowej. Możecie dzisiejszego pączka skonsumować na siłowni.

Gdy już sobie pofolgowaliśmy

Jeśli Tłusty Czwartek był dla nas rzeczywiście pełen słodyczy i obżarstwa, następnego dnia powinniśmy się wystrzegać tłustych potraw. Po pączkowym szaleństwie warto też wypić czarną gorzką herbatę.

Dbającym o linie, którzy mimo to pozwolili sobie na czwartkowe objadanie, pozostaje jedynie intensywny trening. Aby spalić jednego pączka trzeba biegać 20 minut lub pół godziny jeździć na łyżwach, 40 minut szybko spacerować, 45 minut ćwiczyć na siłowni, godzinę jeździć na rowerze albo tańczyć. Jednak ci, którzy na co dzień dobrze się odżywiają i trenują mogą spokojnie pozwolić sobie na drobne ustępstwa.

Gorzej, jeżeli obżarstwo i tłusta dieta to nasza codzienność. Osoby, które na co dzień nie jedzą słodyczy, w Tłusty Czwartek zjedzą może 1-2 pączki. Co zrobią ci, dla których słodycze to codzienność? Z pewnością zjedzą ich jeszcze więcej. Konsekwencje nadmiernego spożywania cukru i niezdrowego odżywiania są powszechnie znane. Wystarczy tylko wspomnieć o cukrzycy.

Ci, którzy naprawdę się odchudzają i wiedzą, że będą mieli wyrzuty sumienia po zjedzeniu pączka, lepiej, aby po niego nie sięgali.

Zobacz też: odchudzony sernik, lekkie bezy - dietetyczne desery [6 PRZEPISÓW]

Pączek - kalorie

Czy można w ogóle przygotować dietetycznego pączka? To trudne zadanie, ale jeżeli już chcemy pałaszować pączki w Tłusty Czwartek, warto po prostu przygotować je samemu. Mamy wtedy pewność z jakich są zrobione składników, czym są nadziane i sami decydujemy, ile cukru chcemy dodać.

Podstawowe składniki każdego pączka to mąka, drożdże, jajka, mleko, masło i cukier. Do tego nadzienie - lukier lub cukier puder do posypania. Aby przygotować mniej kalorycznego pączka, można użyć odtłuszczone mleko, zrezygnować z masła, a cukier zastąpić stewią. Do ciasta na pączki warto również dodać dwie łyżeczki spirytusu, który zapobiega wchłanianiu się nadmiernej ilości tłuszczu podczas smażenia. Musimy też pamiętać o odpowiednim rozgrzaniu oleju - wrzucenie pączka do chłodnego tłuszczu spowoduje, że wchłonie go o wiele więcej. Odchudzony pączek może mieć około 100 kalorii.

A co z faworkami?

Faworki to również popularny przysmak w Tłusty Czwartek. Do ich przygotowania potrzebna jest mąka, jajka, niewielka ilość masła lub margaryny, a także śmietana. Faworki również smaży się na głębokim tłuszczu, potem posypuje się cukrem pudrem. Do ciasta także warto dodać łyżkę spirytusu, aby nie wchłaniały zbyt wiele tłuszczu.

Cukier, stewia, fruktoza, miód - sprawdź, czym najlepiej słodzić

Ci, którzy uważają, że wybór faworków zamiast pączków będzie bardziej dietetycznym rozwiązaniem, są niestety w błędzie. Jeden faworek posypany cukrem pudrem ma aż 87 kalorii, ale zwykle nie kończy się na jednym. Każdy, kto kocha faworki, wie ile można na raz ich pochłonąć. W 100 g tych na pozór lekkich ciasteczek znajduje się aż 470 kalorii! Faworki, tak jak i pączki z łatwością przygotujemy w domu, możemy wtedy dodać mniej cukru lub znów zastąpić go stewią.

Zobacz także
Komentarze (5)
Zaloguj się
  • Gość: slon61

    Oceniono 4 razy 4

    Nie chce być nie grzeczny ,ale jak słucham niby super trenera z fitnessu co doradza jeść pączki w czasie treningu,to Ja mam wątpliwości czy gość nie jest po szkoleniu wieczorowym lub za tatusia pieniądze...nie chcę rozwijać tematu,ale głupot nie piszcie ....

  • Gość: XYZ

    Oceniono 2 razy 2

    Prośba do ludzi, którzy zawiadują tymi stronami. Zróbcie coś, do cholery, żeby - w przypadku wciśnięcia "wyślij" w sytuacji, gdy zapomni się podać nick - nie ginęła treść. Czy ten nick to istota rzeczy? Napisałem spory i merytorycznie uzasadniony komentarz do powyższej notki, niestety szlag ją trafił, bo przez nieuwagę nie wpisałem jakiegoś debilnego XYZ w polu "login". Nie mam ochoty powtarzać swojej pisaniny, nie będzie więc komentarza. Kolejny artykulik będzie martwy, bo nie będzie pod nim jakiejkolwiek dyskusji.

  • 0

    Mam nadzieję że to co zjadłam już spaliłam, ogólnie poza takimi wyjątkami jak wczoraj nie przesadzam z cukrem, słodzę jeśli już to tylko miodem albo syropem Paola. Słodycze ograniczyłam do orzeszków od czasu do czasu.

  • Gość: sergio

    Oceniono 1 raz -1

    ten trener Michał jest z dupy wyjęty , troche wie , troche świruje , ale takich jest dużo , no mojej siłowni jest jeszcze lepszy przygłup , nie będe zdradzał nazwy klubu aby nie odstraszać potencjalnych klientów bo klub fajny , fajni ludzie tylko , kiepski trener ale to już standard jeśli do pracy przyjmuje się przypadkowych ludzi , albo po znajomości...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX